O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
Blog > Komentarze do wpisu
Długo długo nic

Trochę się nie odzywaliśmy.

W tzw. międzyczasie (nie dociera do mnie fakt, że jakieś 5-7 lat temu słowo "międzyczas" oficjalnie pojawiło się w słowniku poprawnej polszczyzny) zmienili nam wygląd strony do edycji bloga, i jak my się teraz w tym połapiemy....???? hę?!

Jesień zaczęła się kotom spokojnie. Klemens urósł, a Fredi znów przytył, no i jakoś bardziej znów zbrązowiał. A może nie zbrązowiał. Może to jesienne słońce plus odcień fredziowego podszerstka daje takie złudzenie...

Leniwe sobotnie popołudnie. Klemens leży ze mną na kanapie. Ja czytam, Klemens na leżąco kontempluje świat, Pan T. w coś klika na komputerze. Fredi z kolei śpi w drugim pokoju, z tym że co 30 minut, jak (koci) satelita, pojawia się przy mnie, ociera o nogi ze 3 razy i wraca spowrotem do drugiego pokoju spać. Nuuuudaaaa.........

sobota, 26 września 2009, rejuvenate

Polecane wpisy

  • Zaniedbaliśmy nieco

    naszego kociego bloga... Ale brak nam pomysłów, brak inspiracji, ciemno za oknem, zdjęcia wychodzą takie jakieś smutne... skupiliśmy się z Panem T. na poszukiwa

  • Klemens

    Klemens dziś był na zabiegu u cioci stomatolog. Pod narkozą. Od jakiejś godziny łazi mi po domu znarkotyzowany i nie chce usiąść. Pilnujemy go oboje - Fredi i j

  • Wrzesień

    Niespodzianka dla kotów przesunęła się o trochę. Mam nadzieję, że mało. Oczywiście, jak niektórzy komentujący zgadli, chodzi o życiową przestrzeń dla F. i K. Mi

Komentarze
2009/09/26 22:13:33
To nie nuda, to błogi spokój :-)
-
2009/09/27 12:54:37
fakt. długo nie potrwał, bo wieczorem wpadli goście.... :)