O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
Blog > Komentarze do wpisu
Nie wiem czy Wasze koty też tak mają

ale nasze zaczynają żyć po tym, jak z Panem T. wracamy do domu po pracy. Do tego momentu Koty zazwyczaj śpią, posypiają, zapadają w sen i medytują, od czasu do czasu zmieniając sprzęty, na których się układają (wiem, bo zdarza mi się spędzać z nimi dzień w ciągu roboczego tygodnia).

Budzenie się do życia w wykonaniu Kotów wygląda tak, że od momentu od którego jesteśmy w domu Fredi i Klemens zaczynają jeść, załatwiać się, interesować czymkolwiek innym niż kanapa. Poniżej Koty uchwycone przy jednej z powyższych czynności, za pomocą telefonu, na szybko, dlatego tak niewyraźnie. Ale jakby  sens uchwycanie momentu zostaje zachowany, tak bym przynajmniej powiedziała .....

czwartek, 08 października 2009, rejuvenate

Polecane wpisy

  • Zaniedbaliśmy nieco

    naszego kociego bloga... Ale brak nam pomysłów, brak inspiracji, ciemno za oknem, zdjęcia wychodzą takie jakieś smutne... skupiliśmy się z Panem T. na poszukiwa

  • Klemens

    Klemens dziś był na zabiegu u cioci stomatolog. Pod narkozą. Od jakiejś godziny łazi mi po domu znarkotyzowany i nie chce usiąść. Pilnujemy go oboje - Fredi i j

  • Wrzesień

    Niespodzianka dla kotów przesunęła się o trochę. Mam nadzieję, że mało. Oczywiście, jak niektórzy komentujący zgadli, chodzi o życiową przestrzeń dla F. i K. Mi

Komentarze
Gość: Maszkotki, *.centertel.pl
2009/10/08 22:34:24
w toalecie brakuje jeszcze Pana T.;)
-
olisek
2009/10/09 12:54:54
Hihi tak zgodnie razem :) A moze to kuwetkowanie synchroniczne? Moje zawsze wchodza do toalety i zostawiaja nespodzianki, gdy mam sie myc. Tak to juz jest i trzeba troche odczekac lub popsikac milszym zapaszkiem ;)
-
2009/10/09 16:42:22
Bardzo ładna synchronizacja. Hesia też "odżywa" na moje wejście do domu po pracy.
-
2009/10/09 20:56:56
z tym zostawianiem niespodzianek to i u nas jest tak, że za każdym razem, jak Pan T. siedzi w wannie, koty przychodzą skorszystać z toalety i zawsze (zawsze!) zostawiają po sobie małą niezbyt przyjemną niespodziankę :)

a kuwetkowanie owszem sychroniczne :)
-
abigail090
2009/10/11 12:45:21
Się zastanawiam nad takim wariantem łazienkowym... Teraz kuweta jest w pokoju (wspólna) i dwa razy dziennie mam wietrzenie :P.