O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
Blog > Komentarze do wpisu
Znów cisza

wyszło, jak wyszło. znów mało pisaliśmy ostatnio. i teraz też nie będziemy, bo jedziemy na wakacje. Koty zostają, jak zawsze pod opieką Opieki. Opieka czuwa, Opieka radzi, Opieka nigdy Cię nie zdradzi (i będzie smarować Fredkowi dziąsła płukanką na patyczku do czyszczenia uszu codziennie i zadzwoni do Pani Doktor Stomatolog, do której telefon ma na lodówce, czy widzi jakieś zmiany, czy nie i co ewentualnie dalej robić). O co Opiekę uprzejmie proszę :)

 

Poza tym Kotki mają się dobrze. Lato Kotom sprzyja. Trawa na balkonie rośnie jak oszalała, wpadają muszki od czasu do czasu, więc jest i coś białkowego do przekąszenia. Jest cieplutko i można posiedzieć na balkonie (pod czujnym okiem moim lub Pana T.).

 

Pozdrawiamy!

środa, 04 sierpnia 2010, rejuvenate

Polecane wpisy

  • Zaniedbaliśmy nieco

    naszego kociego bloga... Ale brak nam pomysłów, brak inspiracji, ciemno za oknem, zdjęcia wychodzą takie jakieś smutne... skupiliśmy się z Panem T. na poszukiwa

  • Klemens

    Klemens dziś był na zabiegu u cioci stomatolog. Pod narkozą. Od jakiejś godziny łazi mi po domu znarkotyzowany i nie chce usiąść. Pilnujemy go oboje - Fredi i j

  • Wrzesień

    Niespodzianka dla kotów przesunęła się o trochę. Mam nadzieję, że mało. Oczywiście, jak niektórzy komentujący zgadli, chodzi o życiową przestrzeń dla F. i K. Mi

Komentarze
Gość: Lump, *.acn.waw.pl
2010/08/22 15:13:17
I co tam u Was dobrego? Wróciliście już z Panem T. z Tunezji?
-
2010/08/25 20:05:45
z Tunezji tak, ale z pracy jeszcze nie...
-
Gość: Lump, *.acn.waw.pl
2010/08/26 11:25:32
No to może rzuć robotę i zajmij się hodowlą kotów? ;)
-
2010/08/28 12:08:26
no jest to jakiś pomysł... :) to za jakieś 2-3 lata, dobra? :)
po południu zasiądę do kompa i wreszcie coś wrzucę.
-
Gość: Lump, *.acn.waw.pl
2010/08/31 20:24:52
Hmmm...

Miękka jesteś Dziewczyno. Bezrobocie ma same uroki: nie musisz wstawać do pracy, nie musisz do niej chodzić, nie musisz w niej siedzieć. Żyjesz spokojnie od zasiłku do zasiłku i hodujesz kotki.
Nie wahaj się, tylko rzucaj robotę :)
-
2010/08/31 23:27:39
i tam miękka, wydaje Ci się. Miałabym hodować kotki dla samej siebie, czy dla innych ludzi? jak dla innych - nie ma opcji - nie oddam obcym mojego kota. a dla siebie - super, poproszę tylko o dodatkowy zastrzyk gotówki na ciut większe mieszkanie, żeby kotki mogły mieć własny koci pokój (z meeeega drapakiem). :)
-
Gość: Lump, *.acn.waw.pl
2010/09/01 09:24:26
Hehe, kto tu mówi o oddawaniu? Byś hodowała kotki kierując się przy tym rachunkiem ekonomicznym. A więc "na handel"...o np. takie - allegro.pl/brytyjskie-krotkowlose-z-rodowodem-exclusive-i1205485073.html

Poza tym Dziewczyno tworzysz problemy. Skoro mieszkanie jest za małe dla kotków, to znaczy, że Ty z Panem T. zajmujecie za dużo miejsca. Trzeba umieć się dzielić ;p.
-
2010/09/02 08:45:49
nie patrzyłam na to w ten sposób do tej pory, ale z pewnością masz rację :)
-
Gość: Lump, *.acn.waw.pl
2010/09/06 20:38:25
No widzisz ;). Nie ma mocniejszej broni, niżeli słowa ;). To jak już zmienisz całe swoje życie i założysz największą w PL hodowlę rasowych kotów "na handel", to usiądź w fotelu, wyjmij fajkę i pomyśl o mnie ciepło ;)