O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
RSS
czwartek, 18 listopada 2010
Zaniedbaliśmy nieco

naszego kociego bloga... Ale brak nam pomysłów, brak inspiracji, ciemno za oknem, zdjęcia wychodzą takie jakieś smutne... skupiliśmy się z Panem T. na poszukiwaniu większej przestrzeni życiowej dla Kotów i walczymy z tematem. Jak pójdzie dobrze i sprawnie, to około końca stycznia zdjęcia będę już miały nieco inne tło.

 

A Koty? A Koty mają się dobrze. Zaraz wrzucę jakieś zdjęcia. Wszystkie z telefonu, więc jakość marna.

 

PS wszystkie zdjecia dziwnym trafem na tej samej narzucie. Ulubione kocie miejsce :);

 

 

20:16, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
środa, 13 października 2010
Klemens

Klemens dziś był na zabiegu u cioci stomatolog. Pod narkozą. Od jakiejś godziny łazi mi po domu znarkotyzowany i nie chce usiąść. Pilnujemy go oboje - Fredi i ja. Czy wasze koty też nie mogą w fazie wybudzania siedzieć na tyłku, tylko postanawiają zwiedzić wszystkie szafki?

Biedny Klemens, swoją drogą....

21:29, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
sobota, 25 września 2010
Wrzesień

Niespodzianka dla kotów przesunęła się o trochę. Mam nadzieję, że mało. Oczywiście, jak niektórzy komentujący zgadli, chodzi o życiową przestrzeń dla F. i K.

Mimo, że ponad miesiąc temu wróciliśmy z wakacji, to fascynacja Fredka mną trwa nadal. Mam wiernego towarzysza do spania, gotowania, oglądania filmów, czytania etc. Klemens z kolei zaszczyca mnie swoją osobą w łazience, w czasie gdy biorę kąpiel.

Mam wrażenie, że oba Koty, po 1.5 roku wspólnej koegzystencji, przyzwyczaiły się do siebie na dobre i przestały się wzajemnie denerwować.

Ponieważ w środę czeka je wspólna wyprawa do Cioci Stomatolog, to postanowiłam sprawdzić, jak Klemens reaguje na zewnętrzne otoczenie. Ubrałam go w kocią smycz i zabrałam 2 piętra niżej. Okazało się, że z Fredim ma sporo wspólnego (darł się głośniej, niż kiedykolwiek słyszałam...).

 

 

17:26, rejuvenate
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 06 września 2010
Wygląda na to

że kotki czeka pewna niespodzianka w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Sza o tym na razie, żeby nie zapeszyc/kotów nie speszyć :)

F. & K. mają się całkiem nieźle. Mimo comiesięcznych wizyt Fredka u weta/cioci stomatolog. Które to wizyty niestety nie dają 100% gwarancji na całkowicie zdrowe Fredkowe dziąsła. Niemniej Fredi się nie daje. Od naszego powrotu z wakacji jest stałym uczestnikiem nocnego rodzinnego życia (znaczy się pcha się na 3 do łóżka), Klemens podobnie (to znaczy pcha się na 4). Obydwa pchają się na moją połowę, więc zdążyłam nauczyć się spać ma jednym boku, zostawiając całą "okołdrzoną" przestrzeń przed sobą. Poza tym brzydko i zimno, i balkon nudny jest o tej porze lata/jesieni.

Kurczę, szkoda że wakacje już się skończyły. Dobrze było, jak było ciepło i jasno Futrom.

Ściskamy!

21:45, rejuvenate
Link Komentarze (5) »
sobota, 28 sierpnia 2010
Wróciliśmy i inne takie (koty na obczyźnie)

Wakacje były udane. Po powrocie zaliczyliśmy długie godziny w pracy, depresję pourlopową i przeziębienie (i ja i Pan T.). Kocia reakcja, po tym jak po 2 tygodniach nieobecności, któregoś dnia wkroczyliśmy rano do domu, była następująca:

- Klemek był wyraźnie rozczarowany - okazuje się, że Opieka rozpuściła go na tyle mocno, że jadł jej z ręki i codziennie uwielbiał być czesany (podczas kiedy jak ja go czeszę, to daje mi do zrozumienia, że powinnam robić to jak najrzadziej),

- Fredi z kolei zachwycony. Przez następne 3 dni, gdzie się nie obrociłam, to miałam za sobą  kotka, który każdorazowo przybierał figurę egipskiej rzeźby kota i wpatrywał się (miłośnie - tak podejrzewam) we mnie.

Fajnie się wraca do domu z wakacji :)

A poniżej garść kocich zdjęć z obczyzny (nad Klemim i Fredkiem popracuję w tym tygodniu).

 

22:19, rejuvenate
Link Komentarze (3) »
środa, 04 sierpnia 2010
Znów cisza

wyszło, jak wyszło. znów mało pisaliśmy ostatnio. i teraz też nie będziemy, bo jedziemy na wakacje. Koty zostają, jak zawsze pod opieką Opieki. Opieka czuwa, Opieka radzi, Opieka nigdy Cię nie zdradzi (i będzie smarować Fredkowi dziąsła płukanką na patyczku do czyszczenia uszu codziennie i zadzwoni do Pani Doktor Stomatolog, do której telefon ma na lodówce, czy widzi jakieś zmiany, czy nie i co ewentualnie dalej robić). O co Opiekę uprzejmie proszę :)

 

Poza tym Kotki mają się dobrze. Lato Kotom sprzyja. Trawa na balkonie rośnie jak oszalała, wpadają muszki od czasu do czasu, więc jest i coś białkowego do przekąszenia. Jest cieplutko i można posiedzieć na balkonie (pod czujnym okiem moim lub Pana T.).

 

Pozdrawiamy!

21:49, rejuvenate
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 12 lipca 2010
Jak radzą sobie koty w czasie upału

ogólnie to średnio. W ramach profilaktyki, a przede wszystkim z litości, mają przecierane futro mokrym ręcznikiem. Poza tym piją jak oszalałe. Poza tym leżą godzinami w ciemym kącie za drzwiami i starają się jak najmniej ruszać. I wreszcie trochę przekonały się do wentylatora...

zdjęcie powyżej robione telefonem

 

Ale poza tym nastąpił kolejny przełom w kocich stosunkach i często (ok, może nie w upały) widujemy nasze Koty w takich sytuacjach

20:31, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
wtorek, 22 czerwca 2010
Koty piętrowe, Kot schowany

Koty piętrowe wyglądają tak (moja szafa, półki z zimowymi rzeczami, przepraszam za bałagan - posprzątam jesienią :)

Kot schowany to z kolei Kot, który zareagował niezywkle żywiołowo na powrót Pana T. z wyjazdu służbowego. A jeszcze żywiołowiej zareagował na walizkę, z którą przyjechał Pan T.

21:23, rejuvenate
Link Komentarze (5) »
środa, 16 czerwca 2010
Koncert

Bemowo, 16.06, godzina 22.10

 

Fredi - fan Metalliki - domaga się ciągłej obecności na balkonie.

Klemens - reprezentant młodego pokolenia - ma wszystko w d*pce i śpi.

22:11, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
czwartek, 10 czerwca 2010
Upał

a Koty jakoś nie chcą skorzystać z ulgi, jaką niesie wiatrak...

poniżej bonus w postaci Frediego (robionego któregoś wieczora w łazience). mamy za dużo pracy i nie dajemy rady zrobić Kotom żadnego sensownego zdjęcia.

20:55, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15