O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
RSS
sobota, 22 listopada 2008
Kocie zabawy

Zabawa nr 1 - wyłącz pralkę!

 

 

Zabawa nr 2 - ukryj się  (pod matą)!

 

09:58, rejuvenate
Link Komentarze (1) »
środa, 19 listopada 2008
Kot okazał się zdrajcą

Okazało się bowiem, że spanie ze mną, na mnie i obok mnie nie ma najmniejszego związku ze mną, tylko ze stroną łóżka po której sypiam! Po zamianie na strony łóżka z Panem T. Kot nadal śpi po tej samej stronie łóżka, z tym że oczywiście nie na mnie tylko na Panu T. Pan T. jest zachwycony, nie chce zamienić się spowrotem na strony łóżka i nazywa Kota swoim przyjacielem. Kot pozostaje niewzruszony na moje spojrzenia pełne wyrzutów.

10:06, rejuvenate
Link Komentarze (3) »
niedziela, 16 listopada 2008
Sprzątamy

a Fredi kryje się pod dywanem

 

 

12:25, rejuvenate
Link Komentarze (3) »
sobota, 15 listopada 2008
Fredi robi "dzióbek"
22:25, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
środa, 12 listopada 2008
Jak już kiedyś pisałam

Kot popsuł drugi z kolei drapak:

 

 

 

Poszukujemy więc nowego, fajnego drapaka, który utrzyma z 7-8 kg Kota przez więcej niż rok. Bardzo podobają nam się przeogromne "systemy drapakowe", na 2.70 m, które można kupić na jednym z popularnych "zwierzęcych" portali, ale oczywiście nawet nie myślimy o ich kupieniu (zajęłyby chyba z 1/2 pokoju). Niemniej uważam, że Kot byłby wielce zadowolony z takiego drapaka. Niestety, z uwagi na gabaryty mieszkania, oraz fakt, że jest jedynym kotem w domu, Fredi dostanie drapak niewielki, na maksymalnie 80 cm wysokości (głównie po to, żeby mógł się, chłopak, wyprostować). Jak znajdziemy, to pokażemy :)

20:47, rejuvenate
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 listopada 2008
Już oczywiście nie gniewamy się na Kota

Dziś Kot całkiem wdzięcznie pozował nam do zdjęć. 

 

19:57, rejuvenate
Link Komentarze (4) »
niedziela, 02 listopada 2008
Obrazilismy się na kota
A Kot obraził się na nas. Myślę, że my mieliśmy powód (Kot wczoraj, zestresowany co prawda krzykami dzieci na klatce, próbował pacnąć w głowę Wujka Ł. - udało mu się z pewnym, umiarkowanie widocznym na czole Ł. skutkiem...), a Kot nie, ale obraził się dla zasady. W związku z tym w domu trwa akcja "Olewamy Kota", która ogranicza się do niegłaskania Frediego i nie zwracania na niego uwagi (no chyba, że chce jeść. Jedzenia Kotu nie odmówię). Kot w związku z tym odwdzięcza się tym samy i cały dzień spędza obrażony w szafie. Przed godziną zaczęłam się łamać i "kiciać" na Fredzia. Fredź niestety jeszcze się nie złamał i póki co trwamy w "obraźliwej" harmonii. 
 
P.S. Ponieważ ostatnio brzydko jest i głównie ciemno, nie mam żadnych fajnych zdjęć Kota. Stąd więcej tekstu ostatnio.
20:01, rejuvenate
Link Komentarze (2) »