O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
RSS
czwartek, 18 listopada 2010
Zaniedbaliśmy nieco

naszego kociego bloga... Ale brak nam pomysłów, brak inspiracji, ciemno za oknem, zdjęcia wychodzą takie jakieś smutne... skupiliśmy się z Panem T. na poszukiwaniu większej przestrzeni życiowej dla Kotów i walczymy z tematem. Jak pójdzie dobrze i sprawnie, to około końca stycznia zdjęcia będę już miały nieco inne tło.

 

A Koty? A Koty mają się dobrze. Zaraz wrzucę jakieś zdjęcia. Wszystkie z telefonu, więc jakość marna.

 

PS wszystkie zdjecia dziwnym trafem na tej samej narzucie. Ulubione kocie miejsce :);

 

 

20:16, rejuvenate
Link Komentarze (2) »