O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
RSS
wtorek, 16 grudnia 2008
Kot bywa nieśmiały
20:42, rejuvenate
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 grudnia 2008
Fascynacja wanną trwa
A raczej powróciła. Fredi, jak większość znanych mi kotów, jak był mały, to lubił przesiadywać w ciepłej wannie (nie całkiem jeszcze suchej). Potem fascynacja wanną przeminęła, aż do teraz, kiedy im chłodniej na zewnątrz, tym przyjemniej w łazience (zwłaszcza jeśli człowiek napuścił sobie ciepłej wody do wanny). Można się grzać...
 

20:56, rejuvenate
Link Komentarze (1) »
środa, 03 grudnia 2008
Grudniowe takie tam

Nic się nie dzieje. Kot oswaja się powoli. Większość dnia (jak się domyślamy) przesypia. Niechętnie wychodzi na balkon (właściwie, kiedy temperatura spada poniżej 5 stopni, nie wychodzi na balkon w ogóle, tylko domaga się jego otworzenia, a potem wietrzy się przy otwartych drzwiach w bezpiecznej odległości). Jeśli już wyjdzie na balkon, to tylko dlatego, że usłyszy krakanie wron w pobliżu. Poza tym polubił asystowanie mi i Panu T. przy kąpieli - siada wtedy na pralce i przypatruje się nam badawczo. Wygląda na to, że na Święta wyjeżdzamy, ale Kot standardowo będzie miał do towarzystwa Opiekę :)  nuuuuda....

 

20:56, rejuvenate
Link Komentarze (2) »