O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
RSS
sobota, 30 maja 2009
Asystenci kąpielowi :)

 

 

12:47, rejuvenate
Link Komentarze (3) »
czwartek, 28 maja 2009
Rankiem

Kocia kolonia (bo przecież nie stado) wygląda tak (pod kołdrą ja):

 

22:16, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
wtorek, 12 maja 2009
U nas na balkonie jakby wiosna

21:33, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 maja 2009
Kot podręczny

 

18:05, rejuvenate
Link Komentarze (4) »
sobota, 09 maja 2009
z życia domu

 

 

 

11:17, rejuvenate
Link Komentarze (3) »
środa, 06 maja 2009
Na szybko, kilka Fredków

 

21:44, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
wtorek, 05 maja 2009
O matko, mamy zaległości

Bardzo przepraszamy za zaległości ale bywa różnie.

Poniżej zaplanowałam 2 zdjecia Klemensa - Fredi nie lubi aparatu i etatowo od niego ucieka. Zeby nie było, że ja jestem wyrodną ... hm... panią (aż chciałoby sie napisać "matką"), co to jednego kotka bardziej.... Ale Fredi naprawdę nie lubi być fotografowanym. Spieszę donieść, że między nami a Fredkiem wszystko dobrze, Kot dalej śpi z nami, jak spał. Gówniarzowi, tj. Klemensowi na stałe dostał się parapet okienny w sypialni. 

Poza tym Klemens ogląda kreskówki, a Fredi raz na jakiś czas wali go łapą, żeby się Młodemu w głowie nie poprzewracało...

 

 

 

P.S. Fredi serrrrdecznie pozdrawia Kraków!

 

P.S.2. Zapomniałabym - Klemens przeżywa fascynację wodą, a ściślej łazienką, a jeszcze ściślej to sedesem. NIestety korzystając z sedesu (ściślej - dotyczy to Pana T.) należy uważać, żeby biednego Klemensa nie zachlapać, bo pcha łeb gdzie nie powinien... i dyżuruje w łazience przez jakieś 10 godzin...

20:05, rejuvenate
Link Komentarze (1) »