O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
RSS
piątek, 31 lipca 2009
Poranne ćwiczenia z rozciągania

08:42, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
czwartek, 30 lipca 2009
Kocia komisja ds owadów

O 5 nad ranem do sypialni wkroczyła Kocia Komisja ds Owadów w składzie:

przewodniczący - starszy Kot (F.)

zastępca - młodszy Kot (K.).

Kocia Komisja przeprowadziła wnikliwe badania okna w sypialni, rolety wiszącej w tymże oknie oraz wszystkich ścian. Ponieważ nie stwierdzono obecności obcych organizmów, Kocia Komisja udała się do drugiego pokoju celem przeprowadzenia tam podobnej inspekcji. Nie wiem, jaki był efekt kontroli przeprowadzonej w drugim pokoju oraz w innych pomieszczeniach, ponieważ znów zapadłam w sen.

 

11:16, rejuvenate
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 lipca 2009
Zdjęć na razie nie ma

bo gdzieś schowałam aparat i nie wiem gdzie.


PS Tak Mamo, tam też posprzątamy!


PS2 Fredi ma się znacznie lepiej - widać, bo dziś sprał Klemensa tak, jakby chciał sobie odbić poprzednie 4 dni, kiedy go nie prał. Acha, to pranie bezkrwawe i bez ofiar w kotach jest, także proszę się nie martwić.

09:48, rejuvenate
Link Komentarze (1) »
środa, 22 lipca 2009
Znów

Znów Fredi się rozchorował. I znów na to samo - infekcja górnych dróg oddechowych. Nie wiem jaka może być przyczyna - jest ciepło, jedzenie przed podaniem jest wczesniej wyjmowane z lodówki, przeciągów nie ma :(

 

Znów dostał antybiotyk i znów czeka nas 10-dniowa kuracja. Chyba na zimę zrobię mu kocie buciki na drutach - żeby nie biegał boso...

20:02, rejuvenate
Link Komentarze (7) »
czwartek, 16 lipca 2009
Live!

Trwa właśnie polowanie na chrabąszcze. Klemens swojego już ma, a Fredi się obraził i schował pod suszarką na pranie...

20:04, rejuvenate
Link Komentarze (1) »
środa, 08 lipca 2009
Pomóżmy Azylowi (za Kotami-Dziewczynkami)

Dobrzy ludzie kochający zwierzęta - pomóżcie!
Od ponad roku nie otrzymujemy karmy od stałego sponsora - producenta karmy. Karmę musieliśmy kupować naszym podopiecznym z niewielkich środków własnych i przekazywali nam ją nasi Darczyńcy. Rachunki za gaz za okres zimowy (ogrzewanie 400 m kw. powierzchni budynków Azylu dwoma piecami) są bardzo wysokie i nie jesteśmy w stanie ich pokryć. Sytuacja finansowa Azylu jest dramatyczna.
Jutro (09.07.2009) o 14.00 mają nam odciąć gaz.
Zwracamy się do sympatyków Azylu z gorącą prośbą o pomoc finansową niezbędną do pokrycia rachunków za gaz (w kwocie 7 tys. złotych).
Każda wpłata będzie dla nas ratunkiem.
Dane do wpłaty:
Fundacja św. Franciszka "Pomóż zwierzętom - naszym małym braciom"
Numer konta bankowego:
38 10600076 00004048 30197758
z dopiskiem: "Darowizna na rzecz fundacji"

 

 

PS. Ja swój przelew właśnie zrobiłam, ale z pewnością to za mało...

 

PS.2 Pan T. też zrobił :)

 

PS.3 a w ogóle to znamy tę fundację, mieliśmy okazję przekazać na nią 1% podatku.

20:20, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
Dziś bez zdjęć

Od paru tygodni zastanawiam się, czemu różne kwiatki w moich dwóch balkonowych skrzynkach, zasiane w tej samej chwili, rosną tak, że jedne rosną i zaraz będą kwitnąć, a drugie rosną rachitycznie i przy tym tempie nie zakwitną do następnego lata. Okazało się, że w tych drugich, w czasie kiedy nie patrzę, ukojenie znajduje Klemens, a ściślej jego kuper. Nie przeszkadza mu nawet to, że ziemia w kwiatach jest non-stop mokra (burze, deszcze, typowa pogoda). Mało tego, że siedzi i tyłkiem miażdży jedną kępę, z drugiej pyskiem wyrywa co lepsze kąski.


Poza tym panowie wieczorem oddają się polowaniu na chrabąszcze. Po upolowaniu każdy chrabąszcz jest systematycznie zamęczany. Jako szalona wielbicielka zwierząt zastanawiam się, czy im na to pozwolić, czy nie...


P.S. Kupiliśmy kotom burżujską zabawkę (mysz z mikrochipem na wędce, w sensie mysz jest na wędce i ma w sobie mikrochip; mysz piszczy przy najmniejszym ruchu; koty miały takie zabawki do tej pory ale nie piszczące; zabawki kotów uległy jednakowoż zużyciu - wata z nich wychodziła). Klemens wpadł właśnie w jakiś amok i męczy sztuczną mysz od godziny. Z drugiego pokoju dochodzi do mnie z zadzwiającą regularnością "pi,pi,pi,pi,pi,pi,pi,pi,pi". Fredi z wyrozumiałością i godnością patrzy na szalejącego kolegę.

19:19, rejuvenate
Link Dodaj komentarz »