O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
RSS
piątek, 29 sierpnia 2008
Kocia pornografia albo wstydliwy okres
Ponieważ zaistniał poważny deficyt tematów kocich (Kot ostatnio odbija sobie 4 dni naszej nieobecności i biega za nami, a właściwie za mną, jak piesek. Jak ja się kąpię, on siedzi na pralce, jak ja grzebię w komputerze, on siedzi za mną, na łóżku, itp), sięgam pamięcią wstecz...
 
Okres dojrzewania u Fredka objawił się inaczej niż znaczeniem swojego terytorium. Fredek nigdy tego nie robił, co mnie zdziwiło o tyle, że poprzedni Kot Rodzinny (który dożył sędziwego wieku 16 lat, i którego chyba jedno jedyne zdjęcie w formie cyfrowej gdzieś tam mam i pewnie niedługo wkleję) wyłącznie znaczył terytorium i robił to właściwie 2-3 razy dziennie (do czasu niestety, ale taki już los kota domowego). Fredi zasygnalizował fakt, że już jest pełnym i dorosłym kotem niczym innym, jak napastowaniem swoich pluszaków. O tak:
 
Na zdjęciu Kot w towarzystwie węża (z Ikei), na kawale jakiegoś futra , które przez chwilę istniało w naszym domu (głównie dlatego, że Kot lubił na nim spać). 
 
 
Obajw dojrzewania w sumie nieuciążliwy (chociaż w czasie "zdarzenia" należało się dykretnie wycofać z pokoju, bo Kot patrzył z niemym wyrzutem...), niemniej Kota przepraszam za publikację tego zdjęcia ;)
21:15, rejuvenate
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 sierpnia 2008
Wróciliśmy.

Z rana. Cały dzień Kot i ja przespalismy (ja wiem dlaczego, ale dlaczego Kot? Czyżby Opieka nie dawała mu spać i urządzała jakieś nieformalne spotkania towarzyskie??). O tak spaliśmy:

 

 

19:57, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
sobota, 23 sierpnia 2008
Wyjeżdzamy

Ponieważ Pan Tatut i ja wyjeżdzamy na kilka dni (wracamy w środę), Fredek będzie przebywał pod Opieką. Opieka wprowadzi się do nas do domu i zamieszka z Kotem. Innej opcji, np takiej, że to Kot przeprowadzi się do Opieki, nie ma. Wynoszony z domu, Kot dostaje histerii i broni się zaciekle (parę razy zdołał już wyważyć drzwi od swojego solidnego, wydawałoby się, kontenerka). Po killku nieudolnych próbach koncepcja przeprowadzania Kota gdziekolwiek została zarzucona. Opieka ma doświadczenie, wie, że Kota należy głaskać, dbać o niego, pilnować w czasie spacerów na balkonie, podsadzać żeby złapał muchę i w ogóle traktować wyrozumiale.. do zobaczenia w środę!

 

Kot jednak najlepiej prezentuje się na żółtym tle  :)

23:27, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
Sobotnie popołudnie

Kot w czasie wietrzenia futra

 

rozgląda się...

 

 

sprawdza, co nowego pojawiło się na balkonie ...

 

 

wącha sobie...

 

23:17, rejuvenate
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 sierpnia 2008
Malowanie paznokci

Malowałam sobie paznkocie u stóp. Długo. Starannie. Dbając, żeby nie wychodzić "poza linię" :). Po nałożeniu pierwszej warstwy odczekałam ze 20 minut (na wszelki wypadek chodząc na piętach), żeby nałożyć drugą. Nałożyłam drugą. Przyszedł Kot. Na pieszczoty mu się zebrało. W ferworze ocierania się o moje nogi leciutko stąpnął mi na duży palec (najpierw jednej stopy, a potem drugiej - kot ma w końcu 4 nogi). Okazało się, że druga warstwa jeszcze nie wyschła. Zabawa z malowaniem właśnie zaczęła się na nowo... grrrr.

 

Poniżej Kot w trakcie popołudniowo-wieczornego wietrzenia futra:

 

 

20:17, rejuvenate
Link Komentarze (3) »
wtorek, 19 sierpnia 2008
W nocy

Tłukąca się o szybę ćma zakłóciła dziś w nocy spokojny sen Frediego (nasz przy okazji również). Polując na paskudnego robala Kot zrzucił z parapetu piórnik z długopisami (taki piórnik nocą spada z parapetu bardzo głośno), a zaraz potem zaczął uprawiać wspinaczkę po okiennej ramie. Ponieważ dotarł po tej ramie pod sam sufit (zdolnego mam kota!), zdecydowałam się wstać, podsadzić Futrzaka do latającej ćmy i poczekać aż ją złapie. 20 minut później wszyscy zgodnie znów spokojnie spaliśmy... o tak mniej więcej:

 

Na zdjęciu od lewej - Świnka (pluszak Frediego do tzw. ciumkania w chwilach kocich uniesień) oraz Fredek (to ten czarny).

 

20:32, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 18 sierpnia 2008
Dawne czasy
Jak już sygnalizowałam, Fredi został znaleziony na aukcji allegro. Jeden rzut oka na poniższe zdjęcia zdecydował, że Pan Wysmużony (jak go ładnie nazwano) i ja podjęliśmy decyzję, że tego kota bierzemy i dalej już nie szukamy. Wiem, wiem, to dziwne jak się patrzy na te zdjęcia (zabiedzonego nietoperza)...
 
Przy odbiorze okazało się, że kot jest całkiem ładny, a zdjęcia z aukcji były wyjątkowo niefortunne.
 

21:59, rejuvenate
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 sierpnia 2008
O niebieskich kotach (tu puszczam oko do tych, którzy wiedzą o co chodzi ;)

 

Gdy Fredi był dwumiesięcznym kociakiem, pewnego dnia pani jego kociej mamy postanowiła powiesić na ścianie naprzeciwko legowiska kotów zdjęcie niebieskiego syberyjskiego kota. Fredi od razu zainteresował się nowością, która zawisła na ścianie i godzinami wpatrywał w zdjęcie. Po kilku dniach Fredi uznał, że niebieski kolor kociej sierści jest symbolem przygody i wysokiego urodzenia. Od tego czasu Fredi bardzo chciał zostać niebieskim kotem. Ściślej mówiąc Frediemu wydawało się przez dłuższy czas, że przynajmniej częściowo jest niebieski. Dopiero, gdy odkrył lustro w przedpokoju, z rozczarowaniem stwierdził, że to nieprawda. Fredi tak był zafascynowany niebieskim kolorem, że miewał sny o tym, że jego futerko zmienia kolor z czarnego na niebieski. Jego sny były tak realistyczne, że czasami tuż po przebudzeniu biegł do lustra i sprawdzał, czy faktycznie jego sierść już zmieniła kolor. Niestety sen zawsze okazywał się tylko snem, a Fredi wracał spać na swoje posłanie jak zwykle rozczarowany….. Jego chęć zostania niebieskim kotem była tak wielka, że przez pewien czas miał nadzieję, że pewna mała dziewczynka, która go odwiedza, potrafi przemalować jego futerko na niebieski kolor za pomocą niebieskiej kredki. Obecnie Fredi jest już dużym kotem, ale nawet dziś, jak mocno zaśnie, to we śnie z dumą liże swoje niebieskie futerko.

 

J

22:50, rejuvenate
Link Komentarze (2) »
Kot pilnujący

Lodówka jest moja...

12:50, rejuvenate
Link Komentarze (1) »
piątek, 15 sierpnia 2008
wegetarianizm

Kot bywa wegetarianinem...

Na zdjęciu:

kot - 1 zł (allegro)

trawka dla kota - 1,5 zł (ikea) 

 

 

11:23, rejuvenate
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2