O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
RSS
sobota, 28 sierpnia 2010
Wróciliśmy i inne takie (koty na obczyźnie)

Wakacje były udane. Po powrocie zaliczyliśmy długie godziny w pracy, depresję pourlopową i przeziębienie (i ja i Pan T.). Kocia reakcja, po tym jak po 2 tygodniach nieobecności, któregoś dnia wkroczyliśmy rano do domu, była następująca:

- Klemek był wyraźnie rozczarowany - okazuje się, że Opieka rozpuściła go na tyle mocno, że jadł jej z ręki i codziennie uwielbiał być czesany (podczas kiedy jak ja go czeszę, to daje mi do zrozumienia, że powinnam robić to jak najrzadziej),

- Fredi z kolei zachwycony. Przez następne 3 dni, gdzie się nie obrociłam, to miałam za sobą  kotka, który każdorazowo przybierał figurę egipskiej rzeźby kota i wpatrywał się (miłośnie - tak podejrzewam) we mnie.

Fajnie się wraca do domu z wakacji :)

A poniżej garść kocich zdjęć z obczyzny (nad Klemim i Fredkiem popracuję w tym tygodniu).

 

22:19, rejuvenate
Link Komentarze (3) »
środa, 04 sierpnia 2010
Znów cisza

wyszło, jak wyszło. znów mało pisaliśmy ostatnio. i teraz też nie będziemy, bo jedziemy na wakacje. Koty zostają, jak zawsze pod opieką Opieki. Opieka czuwa, Opieka radzi, Opieka nigdy Cię nie zdradzi (i będzie smarować Fredkowi dziąsła płukanką na patyczku do czyszczenia uszu codziennie i zadzwoni do Pani Doktor Stomatolog, do której telefon ma na lodówce, czy widzi jakieś zmiany, czy nie i co ewentualnie dalej robić). O co Opiekę uprzejmie proszę :)

 

Poza tym Kotki mają się dobrze. Lato Kotom sprzyja. Trawa na balkonie rośnie jak oszalała, wpadają muszki od czasu do czasu, więc jest i coś białkowego do przekąszenia. Jest cieplutko i można posiedzieć na balkonie (pod czujnym okiem moim lub Pana T.).

 

Pozdrawiamy!

21:49, rejuvenate
Link Komentarze (9) »