O kocie, który nie bał się nawet muchy, i drugim, któremu jest wszystko jedno!
RSS
czwartek, 29 października 2009
Archiwizacja

Pan T. postanowił zarchiwizować swoje papiery. Koty chciały dołączyć, ale Pan T. się nie zgodził, więc w rezultacie podczas archiwizacji Koty siedziały na pudełkach, a nie w pudełkach. A potem Koty straciły zainteresowanie Panem T. i zajęły się sobą.

18:16, rejuvenate
Link Komentarze (3) »
czwartek, 08 października 2009
Nie wiem czy Wasze koty też tak mają

ale nasze zaczynają żyć po tym, jak z Panem T. wracamy do domu po pracy. Do tego momentu Koty zazwyczaj śpią, posypiają, zapadają w sen i medytują, od czasu do czasu zmieniając sprzęty, na których się układają (wiem, bo zdarza mi się spędzać z nimi dzień w ciągu roboczego tygodnia).

Budzenie się do życia w wykonaniu Kotów wygląda tak, że od momentu od którego jesteśmy w domu Fredi i Klemens zaczynają jeść, załatwiać się, interesować czymkolwiek innym niż kanapa. Poniżej Koty uchwycone przy jednej z powyższych czynności, za pomocą telefonu, na szybko, dlatego tak niewyraźnie. Ale jakby  sens uchwycanie momentu zostaje zachowany, tak bym przynajmniej powiedziała .....

20:42, rejuvenate
Link Komentarze (5) »